Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Artykuł modowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Artykuł modowy. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 15 października 2013

Zasady są po to, aby je łamać! - Trampki i spódnica


Dwie przeciwległe krainy:
Kraina wiecznej elegancji, szyku, kobiecości i smaku jakim jest spódnica.
Po drugiej stronie czyha straszna, buntownicza siła dosłownie depcząca po wszystkim co się nawinie.

Takie dwie rzeczy nigdy nie będą do siebie pasować. Dzieli je kosmos.
Czy aby na pewno?
 
Ostatnio spódnice stały się luźnymi, miejskimi szmatkami z podłych tkanin, odległych od baskinkowego szyku.  Trampki, które kiedyś były codziennością teraz potrafią być upragnionymi butami dla wielu dziewczyn. Conversy i Vansy to już przecież prestiż. (Co ja to nie jestem, bo mam Vansy, kosztowały tyle a tyle, bla bla bla...). Poza tym niegdyś szmaciane trampole są dziś oblane w kwiatuszki, motylki, tęczę i przeróżne śliczne wzorki momentami sprzyjające dziewczęcości.
 
Dziś wciąż dla wielu dziewczyn noszenie sznurowadeł do obcisłych spódnic jest wręcz szczytem bezguścia, ogromnym nietaktem i w ogóle jest to brzydkie.
 
 

Ale teraz po kolorowych buciorach i dresowatych spódnicach można spodziewać się więcej.
Umiejętnie dobrane mogą naprawdę świetnie łączyć dwa brzegi rzeki.
 
Dziś to, czy trampki dobrze wyglądają ze spódnicą oceniacie sami :)
 


Zalety?
Przede wszystkim wygoda. Wygoda i dziewczęcość w jednym.
 
Może jest to dobre rozwiązanie?
A Wy co sądzicie?
Które stylizacje dobrze wyglądają, a które nie?
Podoba Wam się moda na trampki i spódnicę?

wtorek, 8 października 2013

Zasady sa po to, aby je łamać - Jeden kolor

Czy zestaw w jednym kolorze może być ciekawy?
Wyobraź sobie...
Jesteś cała ubrana w  spokojną, jednolitą, prostą biel.
Czujesz się komfortowo?
Nie czujesz się "nijako"?
 
Albo widząc ulice wypełnione po brzegi szaroburymi ludzikami.
No bo kto z Was nie widzi monotonii patrząc na taką stylizację?
 

 
Wystarczyłby duży kolorowy naszyjnik, żarówiasta torebka i dzikie bransoletki.
Albo elegancka torebka, złoty naszyjnik i kapelusz, jak kto woli.
Zestaw by ożył.
 
Mimo to chcę Wam pokazać, że z ubrań o zbliżonym kolorze da się też złożyć coś ciekawego, wartego uwagi. Może nawet ładnego.
 
Przede wszystkim ważne jest łączenie różnych materiałów. Koronka, siateczka, prześwity, skóra, dżins, welur, wełna, cekiny, sztruks, woal, atłas i wszystko inne!
Ważną rolę odgrywają także wzory. Kwitnące kwiaty, geometryczna układanka, niewinne kropeczki, niekończące się pasy. Ombre i złote aplikacje.  
 
 
Jak widać z łączenia tkanin i wzorków o podobnym odcieniu można naprawdę dużo wytworzyć.
*
 
Podoba Wam się artykuł?
Ubieracie dolki w jeden kolor czasem?
Znacie jeszcze jakieś sposoby na ożywienie jednokolorowego zestawu?

czwartek, 3 października 2013

Zasady są po to, aby je łamać! - Metalik

Błyszczeć, błyszczeć, błyszczeć. Nie wydaje Wam się to trochę tandetne? Kiedyś tak było. Teraz metalik jest modny. Ponadczasowe złoto, srebro, miedź, a nawet błyszczący granat czy zgniła zieleń.
Gdzieś czytałam, że lepiej ich nie łączyć, że wystarczy tylko jeden ciuch. A już na pewno nie złoto ze srebrem. Czy aby na pewno?



Widzicie ten połysk na wykończeniach sukienki?
Co ona ma wspólnego ze złotymi naszyjnikami?
A do czego jest potrzebna ta miedziana nibybransoleta na nodze?
Nie pasuje, prawda?

No właśnie. Nie pasuje. Trzeba umiejętnie złączyć te połyskujące tkaniny, żeby prezentowały się dobrze i nie przekrzyczały się nawzajem.
W pierwszym zestawie złota marynarka może się wydawać kiczowata. W drugim połączeniu uwzględniłam tylko akcent w roli ciemnej kurtki i srebrne dodatki. 
 
Czyli jednak metalik można łączyć. Trzeba tylko chcieć i... mieć odpowiednie ubrania.
Oczywiście wiem, że są różne gusta i wiele opinii może być sprzecznych z moją. Nie przejmujcie się tym i piszcie szczerze, co myślicie. Poza tym niektórych ciuszków, które by pasowały nie dam rady znaleźć na stardoll.
 
Lubicie metalik?
Co sądzicie o łączeniu takich ubrań?
Czekam na pomysły z zasadami, które można łamać!

wtorek, 13 sierpnia 2013

Zasady są po to, żeby je łamać! - Sandały i Skarpetki

W modzie także!
Trzymając się rygorystycznych warunków dobrego zestawu stylizacje mogą wydawać się nudne i już gdzieś widziane.
 
Cieniutkie paseczki obuwia nijak pasują do sportowych, masywnych skarpet
Nieraz widząc kogoś w sandałach i skarpetkach mówimy "typowy Polak". No tak. To przyzwyczajenie bywa znakiem rozpoznawczym naszych rodaków. Ale czy każde sandały i skarpetki musza prezentować się tak źle? Oczywiście, że nie! Wystarczy odpowiednie zestawienie fasonów i kolorów.


A co powiecie na takie zestawienie?
Nie są to sandały, tylko koturny, ale to prawie sandały, tylko wysokie.


 
Jak widzicie czasem może to wyglądać dobrze.  Wszystko zależy od koloru, tkaniny skarpet i fasonu butów.
 
Zakładacie czasem dolce sandały i skarpetki?
A w rzeczywistości?
Macie jeszcze jakieś pomysły na artykuły o podobnym temacie?
Zasady modowe, które można łamać?